<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1378243758091597929</id><updated>2012-02-16T01:13:56.705-08:00</updated><title type='text'>Teksty, konteksty: moje czytanie</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://anna-gora.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1378243758091597929/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://anna-gora.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11383960916802064140</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>5</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1378243758091597929.post-205325240392006295</id><published>2011-08-22T12:04:00.000-07:00</published><updated>2011-08-22T12:04:24.168-07:00</updated><title type='text'>"Pani Dalloway" Virginia Woolf</title><content type='html'>Akcja "Pani Dalloway" rozgrywa się pewnego czerwcowego dnia 1923 roku w Londynie. Jeden dzień - zdjęcie, stopklatka z zatrzymanymi w swoich działaniach mieszkańcami Londynu. Wśród nich na czele: Klarysa Dalloway, która tego dnia wydaje przyjęcie.&lt;br /&gt;Bohaterowie "Pani Dalloway" są uchwyceni przy codziennych czynnościach. Kobiety spacerują, kupują kwiaty, szyją kapelusze, odpoczywają na szezlongach. Mężczyźni rozmawiają o polityce, podróżują, piszą do gazet, kupują kwiaty swoim żonom. Zwykłe życie, niemal rutyna, powtarzalne rytuały, ale to właśnie w nich - zdaje się mówić do nas Autorka - kryje się pełnia życia. Każde najmniejsze, najbardziej błahe zdarzenie jest iskrą, która rozpala w człowieku ogień myśli i uczuć.&lt;br /&gt;Virginia Woolf stosuje w "Pani Dalloway" technikę strumienia świadomości i w niej ukazuje się jej geniusz. Ma się wrażenie, że Autorka, pisząc o swoich bohaterach, staje się nimi. To nie myśli Woolf, włożone w usta Piotra Walsha, to prawdziwy Piotr Walsh. To znów światowa Klarysa, chory psychicznie Septimus, jego żona, lekarze, służba - wszyscy równie wyraziści i prawdopodobni.&lt;br /&gt;Wyobraźnia Virginii Woolf, z jednej strony mocno osadzona w rzeczywistości, z drugiej poparta ponadprzeciętną empatią - stanowi bazę dla jej literackiego talentu. A na takich podstawach buduje się arcydzieła, do których "Panią Dalloway" ze spokojnym sumieniem można zaliczyć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1378243758091597929-205325240392006295?l=anna-gora.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://anna-gora.blogspot.com/feeds/205325240392006295/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://anna-gora.blogspot.com/2011/08/pani-dalloway-virginia-woolf.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1378243758091597929/posts/default/205325240392006295'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1378243758091597929/posts/default/205325240392006295'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://anna-gora.blogspot.com/2011/08/pani-dalloway-virginia-woolf.html' title='&quot;Pani Dalloway&quot; Virginia Woolf'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11383960916802064140</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1378243758091597929.post-3232241171322477590</id><published>2011-08-19T06:41:00.000-07:00</published><updated>2011-08-19T06:41:33.262-07:00</updated><title type='text'>"Opowiadania przyprawione miłością"</title><content type='html'>&lt;div align="left"&gt;"Opowiadania przyprawione miłością" to najnowsza pozycja Wydawnictwa Bramasole, złożona z sześciu opowiadań, których głównym tematem jest wątek miłosny. W książce roi się od różnorodnych typów kobiet: jest Lena, zapracowana matka i żona, nie do końca szczęśliwa w swoim małżeństwie, Zosia&amp;nbsp;- wyzwolona "dwudziestka", którą na kilka&lt;script type="text/javascript"&gt;onet('adsGet1','main3-box');&lt;/script&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;onet('adsGet2');onet('slotTest','3');&lt;/script&gt; tygodni przed ślubem porzuca narzeczony, Marta&amp;nbsp;- jeszcze naiwna studentka medycyny uwikłana w romans z dużo starszym reżyserem, tajemnicza K., która dla prawdziwego uczucia porzuca stabilny, dobrze zapowiadający się związek... Kobiety o wszelkich typach charakterów, zawodów i upodobań, które łączy zwyczajna tęsknota za miłością. &lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Książkę czyta się jednym tchem, angażując bez reszty w zawikłane historie bohaterek. Choć sam wydawca zaznacza, że to seria przeznaczona dla kobiet, nie jest to płytkie "babskie czytadło". Portrety postaci są bowiem tak wyraziste i rzeczywiste, że niejedna z nas może odnaleźć w nich siebie. Być może dzięki temu, że autorkami wszystkich opowiadań są młode pisarki, znające z autopsji meandry kobiecej psychiki? Dodatkowo w "Opowiadaniach?" jest wyraźnie podkreślona jeszcze jedna zasługująca na docenienie kwestia: jest nią wspaniała, potrzebna nam, kobietom jak tlen - solidarność kobieca. "Opowiadania przyprawione miłością" skutecznie przekonają wszystkich sceptycznie nastawionych do przyjaźni w obrębie płci pięknej: nikt bowiem nie zrozumie kobiety tak dobrze, jak druga kobieta.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1378243758091597929-3232241171322477590?l=anna-gora.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://anna-gora.blogspot.com/feeds/3232241171322477590/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://anna-gora.blogspot.com/2011/08/opowiadania-przyprawione-mioscia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1378243758091597929/posts/default/3232241171322477590'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1378243758091597929/posts/default/3232241171322477590'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://anna-gora.blogspot.com/2011/08/opowiadania-przyprawione-mioscia.html' title='&quot;Opowiadania przyprawione miłością&quot;'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11383960916802064140</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1378243758091597929.post-106675778896320562</id><published>2011-02-21T03:21:00.000-08:00</published><updated>2011-02-21T03:21:10.862-08:00</updated><title type='text'>"Z dziennika podróży" Andrzej Bobkowski</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Andrzej Bobkowski to prawdopodobnie jeden z najbardziej niedocenionych polskich pisarzy. Tymczasem w pełni zasługuje na odkrycie, gdyż jest nie tylko pisarzem najwyższych lotów, ale i człowiekiem prawdziwie heroicznym.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Przyszło mu żyć w ciekawych czasach i ciekawych miejscach. Urodził się w Austrii, wojna zastała go we Francji. Jednak większą część książki stanowią wspomnienia i refleksje z życia w Gwatemali. Bobkowski uciekł tam przed Europą zniewoloną ideologiami. To była zresztą jedna z głównych rys jego charakteru: umiłowanie wolności. Wolny w sądach, wystawianych opiniach, poczynaniach. Wolny od lęku przed życiem w tych trudnych czasach, przed wyzwaniami, przed nowym. Miłośnik życia, któremu przyszło zmagać się ze śmiertelną chorobą.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Książka wspaniała dzięki wspaniałości osoby autora. Dla wszystkich pragnących żyć „po swojemu”.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1378243758091597929-106675778896320562?l=anna-gora.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://anna-gora.blogspot.com/feeds/106675778896320562/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://anna-gora.blogspot.com/2011/02/z-dziennika-podrozy-andrzej-bobkowski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1378243758091597929/posts/default/106675778896320562'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1378243758091597929/posts/default/106675778896320562'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://anna-gora.blogspot.com/2011/02/z-dziennika-podrozy-andrzej-bobkowski.html' title='&quot;Z dziennika podróży&quot; Andrzej Bobkowski'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11383960916802064140</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1378243758091597929.post-3370970681825944401</id><published>2011-02-21T03:09:00.000-08:00</published><updated>2011-02-21T03:09:28.300-08:00</updated><title type='text'>Elizabeth Gilbert "I że cię nie opuszczę"</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Pisarstwo Elizabeth Gilbert posiada swój nieodparty urok, któremu osobiście nie potrafię się oprzeć. Gilbert czyta się, jakby się było na przyjęciu dla kobiet, pełnym nie tylko plotek, ale i mądrych opowieści, niesamowitych prawdziwych historii nieodmiennie z kobietami jako głównymi bohaterkami.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Literatura Gilbert jest oparta na osobistym doświadczeniu, sama autorka określa ją jako literaturę faktu. W książce „I że cię nie opuszczę” Gilbert dzieli się rozterkami przed zawarciem związku małżeńskiego. Przygotowuje się do tej ceremonii jak chyba żadna inna przyszła panna młoda na świecie, przekopując się lekturowo przez tysiące stron związanych tematycznie z tym prawdopodobnie najważniejszym wydarzeniem w życiu większości kobiet. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Gilbert z zacięciem policyjnego śledczego poszukuje przyczyny, dla której ludzie tak chętnie i niezmiennie wchodzą w związki małżeńskie. I ostatecznie ją znajduje potwierdzając przekonanie o jej słuszności własnym ślubem.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Książka lekko traktuje o nielekkich tematach. Dla przyszłych młodych panien – lektura obowiązkowa, dla żon – może być bardzo pouczająca, dla niezainteresowanych tematem – może być miłym zaskoczeniem.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1378243758091597929-3370970681825944401?l=anna-gora.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://anna-gora.blogspot.com/feeds/3370970681825944401/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://anna-gora.blogspot.com/2011/02/elizabeth-gilbert-i-ze-cie-nie-opuszcze.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1378243758091597929/posts/default/3370970681825944401'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1378243758091597929/posts/default/3370970681825944401'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://anna-gora.blogspot.com/2011/02/elizabeth-gilbert-i-ze-cie-nie-opuszcze.html' title='Elizabeth Gilbert &quot;I że cię nie opuszczę&quot;'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11383960916802064140</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1378243758091597929.post-6654600488949621546</id><published>2010-12-15T13:13:00.000-08:00</published><updated>2010-12-15T13:13:14.888-08:00</updated><title type='text'>"Bóg. Życie i twórczość" Szymon Hołownia</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;Szymon Hołownia to w polskiej przestrzeni publicznej osobowość wyjątkowa. Nikt tak spójnie nie potrafi łączyć przykurzonej, niemodnej, żeby użyć bardziej popkulturalnego języka - passe – teologii z błyskotliwą, medialną inteligencją i polotem. Lektura jego najnowszej książki „Bóg. Życie i twórczość" tylko mnie utwierdziła w tym przekonaniu. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;Język Hołowni, gdyby wzięli go pod lupę poloniści – pozostawia wiele do życzenia; kolokwialne zwroty, młodzieżowe sformułowania pojawiają się, jeśli nie w każdym zdaniu to już na pewno na każdej stronie. Ale treści, które ten pozornie niechlujny język niesie, są już najwyższych lotów. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;Hołownia tłumaczy na początku, że jest domorosłym teologiem, ale zastanawiam się, czy nie takich osób i takich książek dziś nie tylko katolikom brakuje. Książek mądrych, w których autor nie boi się zadawać fundamentalnych pytań i dzięki swoim niestrudzonym dociekaniom w profesjonalnej literaturze znajduje najczęściej na nie odpowiedz, po czym podaje je czytelnikowi na przysłowiowej tacy. Grzech nie skorzystać.&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1378243758091597929-6654600488949621546?l=anna-gora.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://anna-gora.blogspot.com/feeds/6654600488949621546/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://anna-gora.blogspot.com/2010/12/bog-zycie-i-tworczosc-szymon-hoownia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1378243758091597929/posts/default/6654600488949621546'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1378243758091597929/posts/default/6654600488949621546'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://anna-gora.blogspot.com/2010/12/bog-zycie-i-tworczosc-szymon-hoownia.html' title='&quot;Bóg. Życie i twórczość&quot; Szymon Hołownia'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11383960916802064140</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
